Jump to content

Welcome to Technics Group PL

Guest Image

Welcome to Technics Group PL, like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Technics Group PL by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/29/18 in all areas

  1. Witam! Ja użytkowałem kilka różnych Technicsów (niektóre zakupione jeszcze osobiście w Pewexie), ale obecnie postawiłem na skompletowanie wieży z określonego okresu. Wybrałem rok 1992, moim zdaniem jeden z najlepszych, bo od 1994 kiedy wprowadzono obłą, plastikową stylistykę. I Technics zaczął się staczać... 😞 W każdym razie gram na: Wzmacniacz SU-VX 600 Korektor SH-GE 70 CD SL-PG 520 Deck RS-BX 626 Oznaczenia piszę z pamięci - mam nadzieję, że nic nie pomyliłem... 😉 Przy okazji cyknę fotkę. No i do tego tonsilowskie Altusy 75, które posiadam z "epoki". Pozdrawiam pasjonatów! Banalny
    3 points
  2. Cześć. Od jakiegoś czasu zastanawiałem się czy opisywać moje zmagania z przywracaniem SU-V90D do świetności i pełnej sprawności na FB i... Stwierdziłem, że mi się nie chce... Wystawiłbym fotki, zebrał kilka like'ów i zapewne nikt by nie przeczytał do końca co robiłem, jakie napotkałem trudności, ile zajęło mi to czasu i... Ile wydałem pieniędzy. Jednak skoro powstało forum, to stwierdziłem, że tutaj to opiszę, nawet jeśli nie zainteresuje to Was, to ja będę miał dla siebie. Sporo ludzi ma problem z tym aby przyznać się ile zapłacili za sprzęt, czy jego serwis. Ja nigdy nie rozumiałem dlaczego. Wstydzą się, że za dużo? A może, że za mało i ludzie ich zjedzą, że tak tanio to nie może być dobrze? Ja postaram się opisać wszystko najbardziej szczegółowo jak potrafię. Z racji, że mam mało wolnego czasu zdecydowałem się pisać na bieżąco, edytując post, aby z racji rozciągnięcia naprawy w czasie nie zapomnieć co robiłem. Tak więc zaczynam: Kupiłem SU-V90D od pewnego chłopaka w Warszawie za całe 800 zł po zaciętych negocjacjach. Proszę sobie darować, że "łoo Panie za tyle to prawie dwumasa ze szrotu to Passata" albo "jak za tyle, to nie ma się co spodziewać, że będzie działać, a tak w ogóle to Technics, więc nawet jak będzie, to nie nadaje się do słuchania muzyki inaczej niż w remizie na altusach". Nie o tym jest post. Wracając do tematu: wzmacniacz działał, potencjometry trzeszczały i przerywały, z wyglądu był całkiem ładny, tylko gałka obdrapana i mała rysa na froncie i górnej obudowie. Krok pierwszy, to oczywiście rozebranie i czyszczenie. I tu miła niespodzianka... Obydwie rysy jak i obdrapana gałka okazały się jakimś brudem, który bez większych problemów zszedł. Po czyszczeniu moim oczom ukazał się wzmacniacz w stanie wizualnym idealnym, lub prawie idealnym. Niestety wewnątrz czekała mnie niemiła niespodzianka w postaci napuchniętego elektrolitu w sekcji zasilania. Na szczęście nie tego dużego 12000uF, a mniejszego 4700uF. Po dokładnych oględzinach znalazłem jeszcze dwa podejrzane kondensatory, więc zapadła decyzja o wymianie wszystkich. Zapewne część, lub nawet większość skrytykuje takie "wymienianie na pałę" jednak z dwóch powodów robię tak a nie inaczej: 1. Jest taki, że nie mam już testera, który kiedyś pożyczyłem, w związku z czym nie mam jak sprawdzić wszystkich kondensatorów po kolei. 2. Jestem leniwy i szkoda mi czasu na ich sprawdzanie nawet gdybym miernik posiadał. Dodatkowo z doświadczenia z kilkoma innymi wzmakami i amplitunerami wiem, że elektrolity po tylu latach jeśli trzymają jakiś parametr to jest to tylko pojemność, a ESR zazwyczaj wyjebuje w kosmos. Podobnie bywa z napięciem przebicia. Tak więc usiadłem z instrukcją i samym wzmacniaczem, spisałem listę kondensatorów i będę zabierał się za wymianę. Dzisiaj odebrałem paczkę. Dla ciekawskich komplet elektrolitów poza tymi dwoma dużymi filtrujacymi w zasilaniu kosztował ok 100 zł. Kupiłem Panasonic FM, Nichicon FG i kilka sztuk KZ, FR i z okazji, że jest trochę bipolarnych to ES. Dodatkowo mam w domu jakieś Elny, które zostały mi z wcześniejszej naprawy. CDN. Cz. 2: No i gotowe. W końcu mam chwilę, więc dam kilka fotek i opiszę co i jak. Pierwsze kilka fotek to zdjęcia tego jak wyglądał gdy się do niego dobierałem. Na fotce nr 5 widać powód mojej decyzji odnośnie serwisu: Jak widać kondensator był już na wykończeniu, a niestety nie był on jedynym. Wszystkie wyglądające podejrzanie (w sumie 3) znalazłem w miejscach gdzie występują wysokie temperatury generowane przez pobliskie elementy typu tranzystorów, czy stabilizatorów. Poniżej płytka z potencjometrami regulacji barwy. Jak widać dość mocno przegrzana - do tego stopnia, że luty były już luźne - postanowiłem dołożyć radiatory.
    3 points
  3. Witam kolegów. jakiś czas temu wpadłem na pewien pomysł.... i zacząłem od projektu który zaprezentowałem na naszej grupie..... A było to tak... "Witam ! dziś mała ciekawostka , rozpoczynam mały projekt ....z racji tego że przetwornice z 230 na 100 V raczej nie grzeszą urodą ?a wszyscy lubimy estetykę, postanowiłem wykonać obudowę w formie osobnego klocka , panel z aluminum a reszta obudowy z sl-pg420 . A wewnątrz ....... to już następnym razem . Projekt przedniego panelu w stylu urządzeń z "kwadratem" na filmie poniżej.." Dziś właśnie ukończyłem moje "dzieło". Poniżej przedstawiam małą relację . Obudowa - wykorzystałem obudowę z SL-PG420 malowana na czarno wewnątrz i spód, pokrywa górna odnowiona i pomalowana moją farbą przez którą ostatnio o mało nie zostałem na grupie zlinczowany ? Panel przedni całkowicie wykonany od nowa z aluminium ,otwory wycinane wodą wg projektu , następnie pomalowany wspomnianą wyżej farbą oczywiście najpierw był podkład. Przycisk włącznika z Sv-3500 (bo taki akurat miałem) Transformator wykonany na zamówienie przez Toroidy.pl Pri 230 V Sec I 120V Sec II 100V 600VA wersja dla urządzeń audio. Trafo jest bardzo ciche ,nie ma żadnych wibracji buczenia ani innych niepotrzebnych niespodzianek , kompletna cisza!!!! ( warto było dołożyć kilkadziesiąt złotych.) Napięcia wyjściowe tak jak deklaruje producent idealnie 100V oraz 119-120V. Ilość godzin poświęconych od projektu do dnia dzisiejszego czyli zamknięcia obudowy działającego gotowego urządzenia =38. Za wyjątkiem wycięcia wodą otworów i zrobienia napisów , całość prac wykonałem samodzielnie . Napisy na froncie wykonane techniką laserową , diody led jako wskaźniki obecności napięcia . Trochę kłopotu było ze znalezieniem odpowiedniego isostatu ale w końcu udało się go kupić . Koszty : całkowita wartość wszystkich elementów wykorzystanych do budowy zarówno tych używanych jak i nowych wyniosła 758 zł Urządzenie działa poprawnie ,i szczerze mówiąc jestem bardzo zadowolony choć nie wiem czy bardziej z powodu tego ,że w końcu skończyłem pracę nad nim czy z powodu ,że jest i działa. ? Czy było warto? Myślę że tak ,przynajmniej dla własnej satysfakcji. Mam teraz coś nietuzinkowego i póki co jedynego w swoim rodzaju. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć z poszczególnych etapów oraz fotki efektu finalnego. Czy się podoba? Oceńcie sami.
    2 points
  4. Jesteś w błędzie. Budowa i materiały w sprzęcie obecnie to kompromitacja i kpina. Nie zamierzam polemizować. Zachęcam do lektury. Szczególnie młode roczniki, wszystko wiedzące.
    2 points
  5. Proszę bardzo, dodam zdjęcia i troszkę więcej opisu. Wieża przed moja ostatnią reorganizacją zawierała amplituner SA-GX280 (1995), który trzymałem trochę z sentymentu (mam go od nowego), bo grał przeciętnie (co na altusach nie miało zresztą większego znaczenia heh). Tak na marginesie, ten amplituner dzielnie robił za domowe centrum rozrywki, bo miał sporo wejść, radio było nawet z RDSem i miał pełnofunkcjonalnego pilota do obsługi. Niestety, trafił do piwnicy, wraz z SL-PG200, w którego miejsce nabyłem SL-PG520 (ładnie się komponuje z gałką do przewijania). A w miejsce amplitunera wstawiłem "pełnokrwisty" wzmacniacz SU-VX600 na modnych wówczas układach hybrydowych. Używam przy tej wieży nadal Altusów 75, które osobiście kupiłem AD 1984. Grają okropnie wg współczesnych standardów, ale po zaaplikowaniu paru ustawień w korektorze SH-GE70 daje się tego słuchać, choć nadal sprawia to wrażenie brzmieniowej wycieczki do lat 80-ych (ale o to chyba chodzi w tej zabawie?). Deck RS-BX626 teraz akurat ciężko pracuje wstawiony do wieży Onkyo, gdzie za pomocą sieciowego odtwarzacza i serwisu Tidal odświeżam płyty nagrane na kasety. Na marginesie, oryginalnie nagrania na kasetach z lat 80/90-ych bardzo dobrze zniosły próbę czasu, ale niektóre pochodzą jeszcze z "Wieczorów płytowych" i były nagrane na sprzęcie słabszej klasy (część na tzw kasprzaku z wskaźnikami wychyłowymi i Dolby B, później miałem kupiony w Pewexie RS-TR165). Z tym magnetem 626 to w sumie ciekawostka. Kupiłem go na aukcji za całe 35 (+przesyłka niewiele mniej) trochę w ciemno, bo był z lekka zdezelowany. Porysowana górna obudowa, brak gałki poziomu wysterowania, urwana nóżka, no i brak znaczka Technics na froncie! Ale poza tym front w podejrzanie stanie, na plexi żadnych rys, także zaryzykowałem. Czekała mnie miła niespodzianka, bo magnetofon praktycznie nie był używany! Nawet guma wałka napędowego nie miała śladu taśmy! Głowice i wszystkie podzespoły w idealnym stanie. Po małej renowacji i usunięciu uszkodzeń mam kaseciaka niemal w stanie NOS, można rzec nieśmiganą nówkę, która świetnie odtwarza i nagrywa. Sorki, że się rozpisałem, ale sprzęt ma swoje lata, to i swoje historie. 🙂 Pozdrawiam! Darek
    2 points
  6. Porównanie sprzed ok. 2 lat dokonane przez kolegę z innego forum: „Jakiś czas temu obiecałem wam pomiary SU-V900 i SU-90D ... oto i one. SU-V900 dysponuje większą mocą: 147W przy 8 Ohm vs 126W dla SU-V90D Dysproporcje jeszcze się pogłębiają przy bardziej wymagającym obciążeniu 4 Ohm: o ile SU-V900 osiąga 228W, niezależnie czy obciążymy 1 czy 2 kanały (typowe dla konstrukcji dual mono, gdzie każdy kanał ma swój zasilacz), w SU-V90D, który posiada tylko jeden wspólny zasilacz, moc wzrasta do 202W przy 1 kanale, ale 'siada' do zaledwie 155W, gdy zmierzymy naraz 2 kanały - dowód na to, że zasilacz 'nie wyrabia'. SU-V900 ma także minimalnie niższe zniekształcenia THD+N. Co ciekawe, to SU-V90D ma lepszy stosunek S/N - 85dB vs 79dB oraz odrobinę 'czystsze' spektrum FFT. Pomiary wykonane przez Radka Łabanowskiego z Magazynu AUDIO - możecie więc je śmiało porównać do ponad 300 innych urządzeń na stronie AUDIO. PS. SU-V90D gra lepiej. SU-V900 to muł bagienny :)”
    2 points
  7. W 1979 roku TDK wypuściło swoje pierwsze kasety typu IV czyli tzw. "metale". Kaset tych były dwa rodzaje: TDK MA oraz TDK MA-R. Aby w pełni wykorzystać potencjał taśm metalowych, które wyniosły jakość odtwarzania z kaset na niespotykany dotychczas poziom zamknięto je w obudowach najwyższej jakości. Konstrukcję TDK MA określono jako mechanizm o standardzie laboratoryjnym (Laboratory Standard Mechanism) co miało zapewniać świetną jakość odtwarzania ale prawdziwą petardą była kaseta oznaczona jako TDK MA-R. Litera R w oznaczeniu kasety oznaczała standard referencyjny firmy TDK co oznaczało, że jest ona wykonana w najwyższej możliwej do osiągnięcia jakości i, że jest stosowana jako punkt odniesienia w stosunku do określania jakości innych kaset. Aby osiągnąć tę referencyjną jakość, obudowa oraz mechanizm kasety zbudowano jako trójwarstwową konstrukcję której rdzeń był odlewany ciśnieniowo ze stopu cynku i obłożony z obu stron twardym, przezroczystym plastikiem. Całość wykonana była z mikronowymi tolerancjami. Taka konstrukcja nadawała kasecie niespotykaną sztywność oraz zapewniała idealnie równoległe ułożenie stron A i B wraz z perfekcyjnym prowadzeniem taśmy w torze magnetofonu. W momencie debiutu TDK MA-R szokowała wyglądem, wagą i... cenami które w Japonii wynosiły: ¥ 1,750 (C46) - 1979 ¥ 2,000 (C60) - 1979 ¥ 2,600 (C90) - 1980 Początkowo dostępne były długości C46 i C60 ale niedługo potem pojawiła się długość C90. Dla porównania TDK MA kosztowała około 1/3 tej ceny. Ciekawostką jest fakt, że w MA i MA-R zastosowano tą samą taśmę. Różnica jest tylko (albo aż) w obudowie. Ideą stojącą za powstaniem tak kosmicznej obudowy była koncepcja inżynierów TDK, że kaseta magnetofonowa stanowi część mechanizmu magnetofonu i dlatego najlepsze kasety powinny być wykonywane z dokładnościami z jakimi wykonywane są topowe decki i do takich magnetofonów ta kaseta była dedykowana. W momencie premiery MA-R, standard automatycznego wykrywania rodzaju taśmy nie był jeszcze określony więc pierwsza wersja produkowana była bez otworów detekcyjnych co uniemożliwia MA-R z lat 79-81 w deckach nie posiadających ręcznego wyboru rodzaju taśmy. TDK MA-R to "pramatka" wszystkich "super metali" których wysyp nastąpił dekadę później (Sony Super Metal Master, That's Suono, Denon MG-X itp.) ale to pierwsza MA-R pozostaje krokiem milowym w historii kaset magnetofonowych.
    2 points
  8. A oto mój zestaw Technics ? Gramofon:SL-BD3 Procesor Dźwięku:SH-GE90 Odtwarzacz CD:SL-PG590 Deck:RS-BX601 Zmieniarka CD:SL-PD8 Amplituner:SA-AX6
    2 points
  9. Z racji, że ze względu na małe dziecko, muszę zamknąć wzmacniacz w szafce, to wymusiłem obieg powietrza. Szafka niby bez pleców, ale wiem po SU-8088, że grzeje się niemiłosiernie, szkoda mi elektrolitów i czasu na ponowne rozkręcanie i poprawianie lutów. Na koniec ustawienie prądów i napięć wg manuala i już... Po kilku ładnych godzinach gotowe...
    2 points
  10. Najdziwniejsze co mnie spotkało podczas tej "naprawy" to sytuacja poniżej. Zwróćcie uwagę na polaryzację kondensatorów (tych dużych): Pierwsza fotka, to tak jak fabryka wydała: A tutaj tak jak zrobiłem ja (wg schematu oraz oznaczeń na płytce): Jak widać kondensator po prawej stronie jest czy raczej był wlutowany odwrotnie... Nie mam pojęcia, czy faktycznie był odwrotnie, czy np tylko miał źle naklejoną folię. Przy kupnie nie testowałem wejścia gramofonowego (to płytka preampu), więc nie wiem czy działał. 100% pewności co do tego w którą stronę ten kondensator powinien być wlutowany osiągnąłem dopiero dzięki koledze Norbertowi Ochenkowskiemu, któremu bardzo dziękuję za poświęcony czas. Dalej już bez niespodzianek, na bieżąco po kolei wymiana elektrolitów, czyszczenie.
    2 points
  11. Witam serdecznie. Na stół po długim czasie trafił m280. Co prawda miał robione już wcześniej pewne zabiegi, ale to było takie łatanie dziur w spodniach. Teraz przyszedł czas aby te spodnie wymienić. Głównym impulsem aby do tego usiąść był pasek ma prawym silniku. Chiński, tymczasowy zamiennik z paczki zbiorczej po prostu odpadł. Założony dedykowany pasek nie dość że grubszy i o innym profilu to dodatkowo ciut ciaśniejszy od poprzedniego. Taka zmiana zaskutkowała innym ułożeniem dość zmęczonych upływem czasu elementów mechaniki co zaowocowało strasznym stukotem który możecie zobaczyć i usłyszeć na podlinkowanym filmie. Tak więc deck na stole, mechanizm wyjęty (pierwszy raz rozbierałem ten mechanizm). Jak już mechanizm został wyjęty przeprowadzona została wymiana reszty pasków, czyszczenie, smarowanie i cała ta wspaniała zabawa. Efekty wykonanej pracy jak również zużycie elementów starałem się pokazać na zdjęciach. Po złożeniu deck odwdzięczył się tym co słyszymy na jednym filmów. Tak równo, cicho i precyzyjnie nie pracował od wielu, wielu lat. https://youtu.be/ugu47OpffxM https://youtu.be/td-jlsOamzI https://youtu.be/6mvWTVN8RaM
    1 point
  12. Version 1.0.0

    41 downloads

    Technics HIFI 1989-90 SE
    1 point
  13. Dodam jeszcze garść informacji n/t zapisu i odczytu w formacie MD: Upraszczając, MiniDisc to połączenie kasety z...CDkiem bo znajdziemy tam i głowicę magnetyczną i laser i ferromagnetyk Dla tych co nie lubią technikaliów info skrócone: zapis na MD dokonywany jest przez głowicę magnetyczną, a odczyt przez laser. ...a szczególarze muszą przypomnieć sobie trochę fizyki bo temat jest dość złożony: Podczas nagrywania, jedna strona dysku MD jest podgrzewana laserem półprzewodnikowym natomiast na drugiej stronie (pokrytej warstwą magnetyczną) głowica magnetyczna dokonuje zapisu danych. Po co to podgrzewanie? Wynika to z tzw. Temperatury Curie. Jest to temperatura przy której ferromagnetyk staje się paramagnetykiem czyli, znów upraszczając: po podgrzaniu można zapisać dane przy użyciu dużo słabszego pola magnetycznego. Można więc powiedzieć, że podgrzewając dysk laserem podczas procedury zapisu ułatwiamy jej przeprowadzenie natomiast po ochłodzeniu nośnika zapis ten się utrwala (jest dużo odporniejszy na działanie pola magnetycznego). Wszystko to powoduje, że trwałość danych zapisanych na MD ocenia się na minimum 30 lat. No dobra, podgrzaliśmy dysk laserem, zapisaliśmy dane głowicą magnetyczną, a co z odczytem? I tu kolejne zonk bo odczyt z MD odbywa się nie przy pomocy głowicy magnetycznej którą zapisaliśmy dane ale przy pomocy...lasera tyle, że o mocy ok. 1/10 niż moc użyta do podgrzania płyty podczas zapisywania A w jaki sposób laser odczytuje dane zapisane przez głowicę magnetyczną? Tu wkracza do akcji zjawisko magnetooptyczne zwane Zjawiskiem Faradaya, polegające na tym, że światło spolaryzowane liniowo (czyli wiązka naszego lasera) obraca się o pewien kąt przechodząc przez ośrodek w którym istnieje pole magnetyczne. W technologii MD zjawisko to jest wykorzystywane w ten sposób, że światło lasera w różny sposób odbija się od różnie namagnesowanej powierzchni płyty MD i na podstawie tego system jest w stanie odczytać z płyty bity czyli 0 lub 1. Jak więc widzicie technologia MiniDisców to prawie magia łącząca optykę z magnetyzmem i dlatego też nośniki MD nazywamy magnetooptycznymi. Na koniec dwa info którymi będziecie mogli zabłysnąć wśród mniej uświadomionych fanów MiniDisców: warstwa rejestrująca MD składa się ze związku terbu, żelaza i kobaltu, a jej Temperatura Curie to 180 st. C i do aż takiej temperatury laser podgrzewa Wasze MD podczas zapisywania. Więc się nie poparzcie
    1 point
  14. Version 1.0.0

    5 downloads

    Technics SH 8028 instrukcja serwisowa EN SH-8028 Korektor graficzny stereo (1986-88) Specyfikacje Czułość wejścia: 1V (maksymalnie 8V) Poziom wyjściowy: 1V (maks. 8V) Wzmocnienie: ± 0dB Odpowiedź częstotliwościowa: od 5 Hz do 100 kHz Stosunek sygnału do szumu: 100dB Całkowite zniekształcenia harmoniczne: 0,005% Separacja kanałów: 70dB Zakres sterowania: ± 12dB Pasma częstotliwości: 63, 160, 400, 1K, 2.5K, 6.3K, 16KHz Wymiary: 430 x 86 x 193,5 mm Waga: 2,1 kg
    1 point
  15. Witam wszystkich pasjonatów! Właśnie wyciągnąłem na światło dzienne zbiór swoich kaset magnetofonowych. Jak się okazało zachowało się ich całkiem sporo, około 70 sztuk. Różne modele, różnych firm. Postaram się je zaprezentować i krótko omówić. Na początek parę słów jak wyglądał rynek tych nośników w latach PRLu i na początku lat 90-ych, kiedy kasety miały lata swojej świetności. Kasety polskich producentów (np Stilon Gorzów) były dość dobrze dostępne (głównie Fe), z tym, że ich jakość była przeciętna i jeszcze się pogarszała w latach kryzysu. Może nawet nie były jakieś fatalne brzmieniowo, ale strasznie brudziły i trzeba było często myć głowice i tor przesuwu. Ich wykonanie było mało precyzyjne, podczas przewijania potrafiły niemiłosiernie skrzeczeć. Marzeniem były kasety produkcji "zachodniej" (co może było mało precyzyjnym określeniem, bo dotyczyło także producentów japońskich), elegancko wykonane i fabrycznie zafoliowane. W zasadzie jedynym miejscem, gdzie można je było kupić był Pewex (ewentualnie Baltona), czasem trafiało coś z tzw prywatnego importu. Jak pamiętam cena podstawowych modeli Fe C-90 to ok 1-1,5 USD. Wyższe modele żelazowe ok 2,50 USD i od tego poziomu zaczynały się Cro2. Taśmy metalowe to był absolutny luksus i trzeba było wyasygnować ponad 4 USD. Może teraz te ceny nie robią wrażenia, ale przeciętny Polak wtedy zarabiał odpowiednik około 20 USD miesięcznie! Także zakup taśm był dość kosztowny (nie wspominając już o samych sprzętach Technicsa, taki magnetofon kosztował ok 250 USD - łatwo sobie przeliczyć, ile czasu trzeba było na niego pracować, ale to temat na inną pogadankę 😉 ) Po reformie Balcerowicza kasety początkowo nadal kupowało się w pewexach, ale już za złotówki. Ale wkrótce, w początku lat 90-ych, pojawiły się także w sporym wyborze w zwykłych sklepach RTV i... straciły status towaru luksusowego. Tyle dziś tytułem wstępu, wkrótce zaprezentuje poszczególne marki i modele z moich zbiorów, z krótkim komentarzem. Zapraszam też innych do podzielenia się uwagami i własnymi doświadczeniami w temacie kaset kompaktowych.
    1 point
  16. T jak TDK Kaset TDK mam najwięcej, także można rzec, że to moja ulubiona firma. Wynikało to z tego, że moim zdaniem podstawowe modele żelazowe tej marki były stosunkowo solidne i pasowały mi brzmieniowo. TDK D Budżetowy model taśmy Fe z lat 80-ych. Nadawał delikatnie zmiękczony, dziś można rzec analogowy, charakter nagraniom. Choć oczywiście ustępował wyżej pozycjonowanym modelom taśm. TDK A Podstawowy model żelazowy w latach 90-ych, zastąpił D. Nie miał już tego efektu zmiękczenia, ale za to wydawał się bardziej szczegółowy, detaliczny. Obie te taśmy (D i A) wyróżniały się w klasie podstawowych i popularnych modeli kaset, które generalnie były bardzo zbliżone do siebie parametrami. TDK SA-X Wydawało mi się, że mam tych chromowych taśm więcej, ale zachowała się tylko jedna... A szkoda, bo to dobra kaseta, szczególnie ładnie podkreślająca zakres wysokich tonów, co generalnie było miło odmianą (podstawowe taśmy żelazowe miały tendencję do przycinania wysokich częstotliwości). Na tym kończę mój subiektywny przegląd kaset. Mam nadzieję, że swoje zbiory przedstawią i skomentują także inni. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam! 🙂
    1 point
  17. M jak Maxell Kasety Maxella kupowałem w drugiej połowie lat 80-ych, były dostępne w Pewexie. MAXELL UR Podstawowy model żelazówki. Niestety, ustępował większości budżetowej konkurencji. Dźwięk płaski, przytłumiony. Po zakupie jednego testowego egzemplarza omijałem z daleka. MAXELL UD I Fe w wydaniu profi. I to nie tylko dlatego, że miała bajerancką lustrzaną naklejkę. Uwielbiałem tę taśmę, dawała bardzo żywy, dynamiczny dźwięk. Dokładnie przeciwność UR. Niestety kosztowała 2x tyle, czyli ok 2,5 USD. Pewnym minusem było podbicie dynamiki o ok +2 dB podczas nagrywania. Jak ktoś miał 3-głowicówkę to oczywiście żaden problem, bo wysterowywał poziom już nagrany, ale przy standardowych magnetofonach trzeba było o tym wiedzieć i pamiętać o skorygowaniu poziomu sygnału. MAXELL UD II Chromowy odpowiednik UDI. Zamiast srebrnej lustrzanki była złota. 🙂 Nie był jednak tak udany jak UD I moim zdaniem. No i znowu wyraźna różnica podczas nagrywania, sygnał był tu dla odmiany na minus, jakieś -2dB. Powodowało to podobny problem dla posiadaczy magnetofonów 2-głowicowych jak to było w przypadku UD I. MAXELL XL-IIS Świetna taśma chromowa, przeznaczona dla wymagających klientów. Dynamika i pełen zakres częstotliwości. Nagrania nawet po 30 latach leżakowania brzmią jakby były zapisane wczoraj. Szkoda, że przez wysoką cenę była dostępna dla nielicznych. Ale jak ktoś potrafi ją obecnie zdobyć, to polecam!
    1 point
  18. F jak Fuji Mam tylko jeden typ taśmy tego producenta, ale za to w sporej ilości, także C-60 (preferowałem ogólnie C-90). Domyślam się, że taśmy były w dobrej cenie i nabyłem "hurtem" partię. Pewnie już lata 90-e, bo wcześniej kupowało się za twardą walutę po sztuce-dwie... 😉 FUJI DR-Ix Popularna taśma żelazowa ogólnego zastosowania. Spełnia po prostu swoje zadanie, nie wyróżnia niczym specjalnym wśród budżetowej konkurencji. No może wizualnie się wyróżnia - kaseta jest wykonana w całości z przezroczystego tworzywa.
    1 point
  19. B - jak BASF Ogólnie rzecz biorąc preferowałem raczej kasety japońskich producentów, ale po wypróbowaniu okazało, że kasety tej niemieckiej marki niczym nie ustępują, a wręcz są lepsze od niektórych modeli japończyków w podobnym przedziale cenowym. BASF Ferro Extra I Podstawowa taśma Fe, standard w tej klasie, nie można nic zarzucić, ale i niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia. Może poza ceną zakupu, która była nieco niższa od japońskiej konkurencji. Mam ich całkiem sporo, zarówno w wersji C-60, jak i C-90. Na zdjęciu można dostrzec drobne różnice w wykonaniu (np napis BASF w okienku), zależne od serii. BASF Ferro Maxima I Bardzo solidna taśma Fe, nagrany dźwięk jest znacznie lepszej jakości niż w modelu Ferro Extra I. Jej jakość z pewnością docenią posiadacze lepszych magnetofonów. BASF Futura Jedyny BASF Cro2 w moim zbiorze. Jak na taśmę chromową, nie przekonuje i jest to bardzo przeciętny model. Dlatego zapewne poprzestałem na nabyciu jednej sztuki do przetestowania. Za to ładnie wygląda. Pudełko z przyciemnianego plastiku i... futurystyczny, designerski wygląd samej kasety. 😉
    1 point
  20. Dodam jeszcze, że technics w swoich wzmacniaczach, a ściślej przedwzmacniaczach z uporem maniaka stosuje nieprawidłową korekcję tonów niskich i wysokich na skrajach słyszalnego pasma. Dół 20hz i góra 20khz. Z takimi wierzchołkami paraboli trudno znaleźć inną firmę. Odstręcza to od stosowania takiej korekcji. Dużo lepiej byłoby 100/200hz na dole i 8/10khz na górze. Albo tak jak jest to np. świetnie zrealizowane przez kenwooda w basic c2 (turnover).
    1 point
  21. Wiem ale uważam ze każdy model technicsa wart ratowania bo są już niepowtarzalne i każdy model ma swój urok $
    1 point
  22. 650 to już linia w nowym wzornictwie. Co do "wysokości" numerka, to nie ma co przykładać wielkiej wagi. Ma to jakiś sens tylko w obrębie danej linii/rocznika. W kolejnych modelach następowała często ich deprecjacja, czyli teoretycznie numer z wyższymi cyferkami okazywał się słabszy od poprzednika z teoretycznie niższym oznaczeniem. Taki chwyt marketingowy. 🙂 Warto poprzeglądać katalogi Technicsa z kolejnych lat, gdzie sprzęty są przedstawione generalnie we właściwej gradacji.
    1 point
  23. To ja jako pierwszy pochwalę się tym co mam. Nie jest dużo ale z czasem myślę że będzie więcej, najważniejsze że jestem z tego zestawu zadowolony. Jak już kiedyś gdzieś wspominałem jest to mój powrót do przeszłości gdy byłem nastolatkiem i miałem swoją pierwszą wieżę Technics'a. Nie obchodzi mnie co sądzą o nim inni, mogą być dużo lepsze firmy niż Technics, ja mam to co lubię. Temat jest oznaczony v1, znaczy to że tyczy się to tego segmentu a w przyszłości może się pojawić inny z innymi klockami. Obecnie w zestawie: SU-C1000 MK2 SE-A1000 Reference St-GT650 SH-GE70 RS-BX747 Kolumny Jamo Concert 570 Limited Edition w planach za niedługo SL-PS740A
    1 point
  24. Technics RS-630. Kupiłem 4 lata temu z ogłoszenia. Sprzedający zapewniał że produkt mimo tylu lat, mało używany i w doskonałym stanie. Nie kłamał. Po zakupie wytarłem tylko kurz i podłączyłem. Grał wspaniale, aż niewiarygodnie jak na swoje lata. Dziś otworzyłem go po raz pierwszy. Wewnątrz czysto i optycznie jak w dniu sprzedaży. Z napisu na silniku (lipiec 76'), można wywnioskować że to był jego rok produkcji. Mechanizm posiadający tylko jeden paskek. Reszta mechanizmu to grube, gumowe rolki, które w idealnym stanie przetrwały 45 lat. Pasek, mimo iż lekko jasnej już barwy, w wystarczająco dobrym stanie aby działać następne lata. Coś niesamowitego, że za pięć lat będzie miał pół wieku a nadal może być w tak niesamowitym stanie. Naprawdę dobry dźwięk oraz urok analogowych wskaźników.
    1 point
  25. Bawełnianą szmatką, najlepsza taka do szkieł okularów
    1 point
  26. Tuner ST-G570 mam i jest to naprawdę dobry tuner. Jeśli chodzi o wzmacniacz dzielony, nazbieraj trochę więcej i kup serię 909, 1000 albo 1010 i będziesz zadowolony. Seria 800 jest naprawdę zbyt "słaba" i będziesz go przeklinać.
    1 point
  27. Drodzy grupowicze, jest i on ???? Świeżo napisany, żylastymi dłoniami administratora grupy - TEST seria 2000 vs. 3000 Technics’a. W wydarzeniu brał udział również zestaw Onkyo - Pre amp p3890 i power amp m5890, ulubione zabawki Łukasz Serwatka, u którego test się odbył. Czemu u niego? Raz, mieszka blisko J Dwa przerobił więcej sprzętu niż skarbówka podatników, trzy nie jest fanem Technicsa, cztery zna brzmienie swojego sprzętu i wie na co zwracać uwagę przy odsłuchach. By nie zanudzać dalej przejdę do samego testu, którego proszę traktować bardziej jako zabawę, wrażenia odsłuchowe niż labolatoryjne porównanie. Raz, że zestawy nie są nowe dwa też mają swoją własną historię jak np. sklejanie modeli, zalewanie rozcielczalnikami i klejami modelarskimi pokrywy w SU-C3000 przez byłego właściciela – dlatego wygląda jak wygląda, o czym przkonali się już wszyscy w tym moja żonka ? A więc zaczynamy: Obydwu zestawów Technics’a nie trzeba przedstawiać bowiem były to dwa najwyższe modele zestawów dzielonych wypuszczonych przez marke na Europę w latách 90’tych. Przedwzmacniacz SU-C2000 wraz z dedykowaną końcówką SE-A2000 oraz odpowiednio model wyższy SU-C3000 z SE-A3000. Nie będę zagłebiać się w niuanse techniczne co i jak, gdyż wszystkie dane o tych modelach znajdują się w internecie oraz w katalogach, które dodał ostatnio do działu plik Adam Sz, któremu raz jeszcze z tego miejsca dziękuję w imieniu administracji oraz grupowiczów Do testu odsłuchowego wykorzystaliśmy sześć utworów: ⁃ Cher - You will survive (w jakiejś fajnej wersji – co to było Łukasz?) - Sabaton - Last Stand ⁃ Eagles - Hotel California ⁃ Eagles - Victim of Love ⁃ Sabaton – 40 to 1 ⁃ Dire Straits - Money For Nothing Różne ze względu na charakterystykę, szybkość, rodzaj. Od wolnego wyrazistego wokalu do remontu jezdni, skrzyżowanie obok. Czemu tak? By sprawdzić jak sprzęty poradzą sobie np. z bardzo szybkimi uderzeniami bębna do czego potrzebny jest zapas mocy. Wzmacniacz, który sobie nie radzi będzie objawiał to muleniem i gubieniem szczegółów. Na pierwszy ogień poszła seria 2000. Łukasz podłaczył kolumny i zaczęliśmy słuchać… Co usłyszałem przy pierwszej piosence? Serię 2000 jaką znam. Ostry, centralny, wyraźny wokal, ładnie schodzące tony niskie, silny bas. Brzmienie jakim zachwyciłem się od pierwszego dnia posiadania tej serii. Wyraźnie wyciągnięta średnica. BRAWO! Drugi utwór – bardzo szybki rock, czy to heavy metal, czy co nie wiem… nie mój gatunek. Co słyszę? Jeden wielki hałas. Pomyślałem w jaki sposób Łukasz może słuchać takiej muzyki – jeśli można tak to nazwać. W tym miejscu wtrącił się i zwrócił uwagę, że brakuje dołu. Że nie wyrabia. Ja też! Znów pomyslałem i zasugerowałem, czy możemy przejść dalej z piosenkami J Obydwie piosenki Eagles TAAAK!! To jest seria 2000, którą znam i lubię – super wszystko wyraźne BOMBA. Po czym znów wrócił Sabaton I znów…męcznie mnie i sprzętu ? Patrzę na Łukasza – nie widzę zadowolenia z tego co słyszy. Przyszła pora na Money For Nothing – gitara, wokal, znów dla mnie super ostro z wysokimi, że gitara wkręca się w uszy – lubie zapas wysokich ? Z racji, że nie było za dużo czasu ze zględu na zbliżający się odbiór mojej córeczki z przedszkola, stwierdziliśmy, że czas na serie 3000. Dodam, że nie miałem wcześniej słyszeć jak gra przedwzmacniacz su-c3000, którego zgodnie z zaleceniami firmy Technics odpaliliśmy na samej baterii. Łukasz odpalił - You will survive i…. Wierzcie mi lub nie, w momencie jak usłyszałem pierwsze 4 słowa zaśpiewane przez tą kobietę dostałem ciarki… i to nie tylko na rękach, ale i policzkach, całym ciele. Jak to pięknie zabrzmiało. W sposób ciepły, przyjemny, naturalny, jakby wiem, weźmiecie mnie za wiariata – śpiewała na żywo. Nie chciałem przestać słuchać!! Łukasz potwierdzi. Jednak co dobre szybko się kończy i nadszedł Łukasza – REMONT!! Jak mi się to nie podobało, tak nie podobało dalej ALE… nie męczyło tak uszu. Jakby wszystko było poukładane, a nie wrzucone do jednego worka z napisem HAŁAS. Pytam Łukasza co uważa? Mówi – kompletnie inny wzmacniacz. Tu masz bas, bęben wszystko słychać i powietrze, i przestrzeń. Zacząłem myśleć o jakiej przestrzeni i powietrzu On mówi? Szybko zorientowałem się w kawałkach Eagles. Talerz, bęben – nie jestem audiofilem- dłużej wybrzmiewały. Można rzec tam gdzie w 2000 już uderzenie np. Bębna przestało być słyszalne, tutaj w 3000 dalej się ciągnęło. Brzmiało to bardzo hmmm prawdziwie. Nic nie było przerysowane, było ciepłe, piękne, analogowe. Rezultat testu Ku mojemu zaskoczeniu seria 2000 i 3000 okazały się brzmieć zupełnie inaczej. Nie można przez bliźniacze końcówki orzec, że są to podobne urządzenia bo nie są. Przedwzmacniacze to zupełnie inne konstrukcje, a same kóńcówki różnią się zapasem mocy i jej przekazywaniem – może dlatego zastosowali w SE-A3000 inne transformatory? Obiecałem jednak, że w niuanse techniczne nie będę wkraczać. 2000 gra ostro I ma wyciągniętą średnicę co akurat lubię. 3000 gra BARDZO ciepło i analogowo, co może czasami zaskoczyć, że utwory, które pamiętam z czasów słuchania 2000, na 3000 brzmią inaczej, jakoś…, wiem durne słowo – prawdziwiej. Na koniec napiszę, że pomimo wysokiej głośności na 3000 rozmowa jest możliwa, nie trzeba sie przekrzykiwać, czego na 2000 się zrobić nie dało. Inna kultura grania? Czy to już audiofilski bełkot? Nie wiem. Tak było ? Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłem moimi wypocinami. Nie jestem recenzentem, nie jestem dziennikarzem, nie piszę felietonów. Starałem się przelać na język pisany to czego moje uszy i Łukasza doświadczyły. Jak wyszło? Mam nadzieję, że jak na luźny test dla naszych grupowiczów nie najgorzej ? Jeśli coś pominąłem w tekście to Łukasz proszę dodaj bądź zripostuj ? Miłego czytania Łukasz Aktualizacja od Łukasza To tak w skrócie zacznę od tego że dzwięk dostarczały nam kolumny marki monitor audio model gold 300. Potwierdze to co Łukasz Rutkowski napisał i to co wielu użytkowników potwierdza na forach. Zestaw 2000 to taki z deczka zamęt i bałagan. Dopiero seria 3000 to prawdziwy technics który prezentuje budowanie sceny , rozmieszczenie elementów danego utworu w przestrzeni, brzmi ciepło i przyjemnie i zarazem bardzo naturalnie. Biorąc pod uwagę mój zestaw onkyo który jednak ma dwa razy taką moc co technics i połączenia xlr od początku do końca toru, system onkyo i monitor audio grał po prostu z wiekszym oddechem i rozmachem i separacja kanałów. Dynamika była na bardzo wysokim poziomie. Zarówno ciche granie i głośne granie dawało taką samą frajdę ze słuchania gdyż obojętnie jaki poziom głośności mieliśmy , mogliśmy usłyszeć detal, przestrzeń i solidny wykop z pełna kontrolą bez najmniejszego zająknięcia. Przypomniało mi sie teraz jak puściłem jeden kawałek w&w - chakra poza lista na swoim systemie żeby pokazać Łukaszowi możliwości mocowe onkyo. I w tym momencie Łukasz nie wychodził z podziwu co sie dzieje. Naszym źródłem był odtwarzacz cambridge audio azur 851 i pliki hi res w formacie flac. Myśle że jeśli miałbym możliwość kupna teraz serii 7000 to kupiłbym w ciemno bo już po seri 3000 byłem mile zaskoczony i wiem ze nie rozczarowałbym sie na 100%. Myśle że seria 3000 na pewno bardzo dobrze zgrałaby sie z kolumnami o mocy 100-130 W i zapewniłaby taki sam poziom co mój system. Miałem wiele razy okazje testować słabsze wzmacniacze z mocniejszymi kolumnami i na dziś dzień musze powiedzeć ze bedą grały ale dopiero podobna moc kolumn i wzmacniacza ( u mnie 200W na kanał i 200W kolumna ) daje systemowi najlepszy przekaz , kontrolę i swobodę grania.
    1 point
  28. To jednak dobrze myślałem ? Gratki zakupu, ładnie wygląda. ?
    1 point
  29. Highlandgreen - Bardzo fajna relacja ?. Też jestem posiadaczem tego wzmacniacza. Mogę tylko potwierdzić, że warto się nim zainteresować. Jest to wzmacniacz z ery kiedy Technics brzmiał dobrze. Sam za łepka widziałem go tylko raz i nie mogłem uwierzyć, jak znajomy pokazał mi podłączenie odtwarzacza cd światłowodem do tego wzmacniacza. Tak światłowodem ? bo wtedy jeszcze w sklepach nikt nie wiedział co to jest przewód optyczny. Znajomy zrobił przewód ze światłowodu a wtyczki z przewierconych zawleczek gniazd optycznych. Takie były czasy ? więc moje zdziwienie było uzasadnione bo nie rozumiałem jak to możliwe, mieć dwa kanały - stereo, z jednej żyłki :). Wtedy nie istniało pojęcie DAC. Od tamtego czasu w sferze marzeń zawsze za mną chodził ten wzmacniacz. W sferze marzeń, bo kosztował wtedy tyle, że pogodziłem się z faktem, że to tylko marzenie. No ale czasy się zmieniły i marzenie zrealizowałem po 25 latach od kiedy go ujrzałem po raz pierwszy. Teraz w dobie streamerów, dekoderów i innych bajerów lubię wrócić choć na chwilę do posłuchania starego dobrego Technicsa.
    1 point
  30. Obecnie posiadam ax7 i szczerze powiem Ci że nie zwróciłem nigdy uwagi ale zazwyczaj jak sama nazwa mówi studzić sprzęt odprowadza ciepło na moje program troszkę i mu przylot coś dobrze przy większym obciążeniu powinien się załączyć myślę może się mylę ale po prostu się załącza w odpowiedniej chwili gdy skórat nie patrzysz bo myślę że dostałby dużej temperatury mógł wyłączyć się bo zapewne ma zabezpieczenie lub uszkodzić mam troszkę mało czasu ale jak nie ogarniesz daj znać w sobotę postaram Ci się sprawdzić na moim jak to wyglada
    1 point
  31. Czas na mnie. Na chwilę obecną mój zestaw wygląda tak (obecną, gdyż u mnie się to zmienia z dnia na dzień).: Przedwzmacniacz SU-C3000 Końcówka SE-A3000 Odtwarzacz CD SL-P2000 na RCA Furukawa Magnetofon szpulowy RS1500 z przekładką na 1506 Gramofon SL1210mk2 Magnetofon RS-B100 Magnetofon RS-B905 Magnetofon RS-B965 Odtwarzacz CD SL-PS670D Głośniki SB-C700 na przewodach Kimber 8TC oraz na standach Atacama Napewno coś się jeszcze zmieni więc szykujcie się na Vol. 4 ? Z czasem zaprezentuje swoje poprzednie zestawy. Pozdrawiam.
    1 point
  32. Cześć. Nie prowadzę napraw, bo nie znam się na tyle, aby przyjąć czyjś sprzęt i wziąć za to odpowiedzialność - gdybym coś spieprzył tutaj, to mógłbym mieć pretensje tylko sam do siebie. Specyficzne dla tego modelu jest sniedzenie styków, nie poradzi się na to nic poza rozebraniem i wyczyszczeniem. Nie znam też niestety nikogo kto by się tego podjął - sam mam jeszcze jeden wzmacniacz do ogarnięcia, a z racji, że dorobiłem się dwójki dzieci, to sam nie mam na to czasu i chętnie bym to komuś zlecił. Chociaż znam jedną osobę - siedzi w Irlandii, mogę podpytać, no ale trzeba się liczyć z kosztami :(
    1 point
  33. From the album: Vintagemark

    © Marek Gwóźdź

    1 point
  34. Witam i pozdrawiam wszystkich Technicso Szalenców Technics to sprzecik z mojego dzieciństwa, a ulubionym klockiem jest deck. Tak je zbieram parę lat i miejsca zaczyna brakowac?
    1 point
  35. Ktoś chyba kiedyś powiedział że mechanizm 840 jest podobny do 2000,ale sam nie wiem nie widziałem ?
    1 point
  36. Bardzo ładny zestaw. Ampli i zmieniarka super się komponują, bajka. Jesteś zadowolony z Jamo? Też mam Jamo ale inny model.
    1 point
  37. Filmik poniżej przedstawia sposób naprawy migającego wyświetlacza. Wszystko co potrzebne znajdziecie w filmie.
    1 point
  38. 1 point
  39. 1 point
  40. 1 point
  41. Aktualizacja by się przydała a więc do zestawu jakiś czas temu dołączył Deck RS-BX747, MD Player SJ-MD100 oraz Gramofon SL-QX300
    1 point
  42. Witam, brakuje mi tu EP = Poland, raczej Polska, nie Portugalia bo są klocki z niskiej półki i przeznaczeniem na rynek polski (Pewex, Baltona, np. tuner ST-600L z "dolnym" zakresem UKF 65 - 74 MHz) - mogę potwierdzić labelem z tyłu tunera. Zakres stosowania od 88r u.w. (EP mają też SU-V45A, RS-B505, 605, 608R, SH-8058, SH-GE90, ST-G350 ....) Mam jeszcze Tuner ST-G6T z kodem EGB = Great Britain? ale EK = United Kingdom już jest?!
    1 point
  43. Moi mili, witajcie... ...dodam tylko, że mój stos atomowy nabiera masy krytycznej...
    1 point
  44. Dzisiaj przeszedł pierwsze testy, na razie posłuchałem go na wbudowanym DAC'u oraz podłączyłem RS-705. Te kilka godzin, które dzisiaj mi umilił, były na prawdę przyjemne. Nie zawiodłem się i nie żałuję czasu i kasy, które poświęciłem. W wolnej chwili zamienię go miejscami z SU-8088, przed którym podobna droga. Wtedy też przetestuję preamp (o ile w ogóle działa) i postaram się nieco przybliżyć jego brzmienie i samą przyjemność obcowania z tym wzmacniaczem. Oczywiście zestawię go z innymi które posiadałem (głównie ze wspomnianym SU-8088). Jeśli preamp będzie sprawny, to nie boję się tego powiedzieć: SU-V90D będzie jak z fabryki z jedną małą ryską na przednim panelu.
    1 point
  45. Witam, kupię jak w tytule, czyli decka RS-B605. Moje wymagania, tylko i wyłącznie: - RS-B605 - srebrny - stan bdb i w 100% sprawny - nie składany z kilku sztuk - najlepiej na oryginalnych częściach - pełna historia mile widziana (dokumentacja, potwierdzenia z ewentualnych napraw itp.) Cena jaką mogę zaproponować to ok. 300zł, chyba że znajdzie się igła w stanie kolekcjonerskim to jestem w stanie dołożyć. Czekam na oferty. Pozdrawiam.
    1 point
  46. Fajnie słyszeć że są ludzie z taką pasją. zapraszam do działu "Nasze klocki" i "Sprzedam" ?
    1 point
  47. Witam wszystkich Technicso-maniaków którym sam jestem. Mój sprzęt to kilkanaście klocków oraz gramiak i szpulowiec.
    1 point

Technics Group PL

  • Grupa zrzeszająca wszystkich fanów marki TECHNICS. Gorąco zapraszamy i zachęcamy do dyskusji, wymiany spostrzeżeń oraz doświadczeń związanych z ukochanym producentem sprzętu audio.

Informacje

Zawartość

×
×
  • Create New...
UP